• Wpisów:6
  • Średnio co: 322 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 19:59
  • Licznik odwiedzin:1 787 / 2257 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
PRZEPRASZAM WAS za moją no sporą nieobecność ( 25 dni ) . Nie miałam czasu na internet i non stop nawalałam . Szkoda gadać .. A moja waga zmieniła się z 48 na 51 . Nie mam siły i odwagi stanąć na wadze bądź przed lustrem . Przestałam nosić moje tzw. ulubione ubrania . Brzuch odstaje mi dosłownie jak u kobiety choćby w 3 msc. ciąży . Marzę o tych 42 kg , albo chociaż 44 . W szkole jest źle . Koledzy niby w żarcie gadają na mnie pulpecik lub grubas , nie jest mi miło gdy coś takiego słyszę i do tego mam kiepskie oceny jak nigdy dotąd . Mama wpycha we mnie bez przerwy jedzenie na siłę i kontroluje wszystko . Nie wiem jak mam sobie teraz z tym poradzić . Nie mam siły już KUR** patrzeć na siebie .

Na jednym z forum przeczytałam :
Poprzednim razem jak w tym siedziałam i byłam na innym forum jedna z dziewczyn zaproponowała gumkę recepturkę na nadgarstek . Gdy poczujesz głód naciągasz ją i pstrykasz mocno nią o nadgarstek , aż Ci nie przejdzie . Po pewnym czasie głód kojarzysz z tym bólem i od razu Ci się odechciewa . No chyba, że ktoś jest masochistą .

Może się przyda którejś z was . Trzymam chociaż za was kciuki i dziękuję każdej za otuchy wsparcia < 33 Postaram się jak najszybciej podnieść z tzw. pierdolonego dołka . Trzymajcie się chudo ! : **

‘ Jeśli nie burczy Ci w brzuchu i nie tracisz sił z głodu, jesz bo masz na to ochotę, a nie potrzebujesz - wtedy wygrywa łakomstwo ’
  • awatar Cheeer<3: Witaj, mam do sprzedania duzo super ciuchow w bardzo niskich cenach! zapraszam do mnie, moze cos wpadnie ci w oko!
  • awatar Vivianne.: Witam ;) Od jakiś 3 miesięcy mam tak zwany wstręt do jedzenia. ; ) Ponieważ w styczniu ważyłam 64 a teraz 57 to nawet dobrze. Ale jakim kosztem , mdleje i jest mi wciąż słabo . Nie planowałam tego . Jakoś tak wyszło . Po prostu zaczęłam jeść coraz mniej aż w końcu jadłam tylko kolacje. Każdy wpycha we mnie jedzenie . Grr;/ widzę , że wy też się odchudzacie , ale umyślnie; ) Życzę wytrwałości ; )
  • awatar Odchudzam się.!: Z tą gumką to dobry pomysł :D Chudego :* Trzymaj się :x
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Przepraszam za wyrażenie , ale niestety .. tak jest . Dzień zawalony na maxa . Nie będę pisać bilansu , bo sama nie wierzę w to co dzisiaj zrobiłam . Rano waga pokazała 46,5 . To bardzo dobrze , tylko , że przed chwilą weszłam na wagę i wyszło 48,2 . Tak więc .. widać od razu ile pochłonęłam żarcia . Bez komentarza . Jestem okropna , tłusta , beznadziejna i bla bla bla . W sumie długo bym tutaj wymieniała .

Rano na 10 mam trening . Zobaczymy kurcze jak tu wyjdzie .. Bozee . czy ja jestem taka beznadziejna czy tylko udaję ? Trzymajcie się chudo < 33

" Człowiek walczy by przetrwać, a nie po to , by się poddać . "
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wczoraj wieczorem po prostu rzuciłam się na słoik nutelli i wafli ryżowych . ( w sumie tak z 300 kal ) . Na noc wzięłam 3 tabsy xenny . Nic nie pomogło . Dopiero teraz .. Rano waga pokazywała 47,3 , czyli 100 gram mniej niż poprzedniego poranka . W szkole nic nie jadłam , nie piłam . Łyknęłam rano tylko magnez , chrom i vitaral popity oshee . Na treningu miałam zero energii . Cały dzień myślałam , że zasnę . Zrobiłam dodatkowo 220 brzuchów i 40 przysiadów w domu .

Bilans :
- godzina 17 , cholerna kajzerka z nutellą + cc zero . Jestem trochę zła i trochę nie .. Kalorii mniej , ale ta buła ma pełno węglowodanów . W sumie wyszło : 300 kal + pewnie będę żuć kilka gum . Nie jest tak źle .. tylko męczy mnie to co zjadłam .

Jeśli chodzi o koleżanki , ich podejrzenia umilkły . Każdy mówi , że jestem chuda . To jest wkurzające , bo jestem tylko szczupła , a nie chuda . Kurde nie widziały chudych dziewczyn na świecie chyba . Z chłopakiem wszystko układa się na razie po b.dobrej myśli . Dzisiaj już nic nie zjem , żeby waga rano pokazała mi 46 z czymś . Przed chwilą było równe 47 kg . Dobra .. trzymajcie się chudo ! nie traćcie nadziei ! < 3

„Nie rezygnujmy z marzeń tylko dlatego , że ich osiągnięcie wymaga czasu .. czas i tak upłynie .”
  • awatar l0vee .: @littleparadisee: Widzisz .. najwyraźniej wszystkie się tak rozumiemy i wspieramy , bo mamy takie same problemy . Będzie dobrze , damy radę : ** < 3
  • awatar littleparadisee: Ja wzięłam 2 xenny i popiłam olejkiem rycynowym i nic nie dało. Mi też wszyscy powtarzają jaka to chuda jestem, ale nie widzą wszystkiego. Tłuszczu który tak chowam pod warstwami ubrań, moich grubych ud, brzucha, fuuu.
  • awatar l0vee .: Dziękuję skarbki . : * trzymam za was kciuki < 3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Na dzień dobry waga pokazała 47,4 . Sama nie wierzyłam , ale za każdym kolejnym wejściem pokazywała ten cudowny wynik . Oprócz tego dzisiaj nic przyjemnego mnie już nie spotkało . W szkole koleżanki się patrzą , że nie chodzę na obiad , nie jem słodyczy , kanapek itp. Dlatego żeby zaspokoić ich myśli poszłam na obiad .. boże , pomocy , mam wyrzuty , wyrzuty , wyrzuty sumienia . Zjadłam połowę porcji . Na treningu wycieńczona . W głowie mi się momentami kręciło , ale to nic takiego . Trenerka chwaliła mnie , że bardzo dobrze mi wszystko wychodzi . Super .. tylko chłopak po prostu mnie załamuje , w sumie wiem , że olać , ale jednak .. Tak to niestety już jest . eghh ..

No więc mój dzisiejszy bilans :
-od rana do godziny 14 piłam oshee ( 500 ml , 90 kal ) inny smak dlatego mniej .
-obiad o tej cholernej 14 , mały kotlet jajeczny + trochę ziemniaków .. pomocy , bo strzelę sobie w łeb . ( 275 kal + 80 kal )
- do wieczora nic kalorycznego nie mogę już zjeść . kupiłam cc zero , jestem głodna .. więc wypiję i będę żuć gumę ( cc zero max . 2 kal + 3 gumy miętowe .. nie wiem ile mają kal , pewnie z 3 x 2 kal jedna )
Dzisiaj załamanie , bo w sumie wychodzi .. 453 kal .

Nie mogę zaprzepaścić tego co dzisiaj rano osiągnęłam , bo byłam taka szczęśliwa . Muszę i dam radę ! Nie można się poddać bez walki .. Dziękuję wszystkim za wsparcie , nie jest was za dużo , ale mi to daje w pewien sposób siłę . Nie będę wam tu marudzić , więc .. Chudegoo : **

"Chwila rozkoszy , a tyłek rośnie i masz problem na całe życie" .. < 3
  • awatar będę taka!: bilans i tak dobry :*
  • awatar morte: Nie wiem po co się odchudzasz ;/ - śliczną masz wagę ;*
  • awatar l0vee .: @Odchudzam się.!: dziękuję bardzo , nawzajem : ) : **
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Dzisiaj dzień hujowy ( przepraszam za wyrażenie ) . Powód mn. chłopak i duże wyrzuty sumienia .. W szkole głód doskwierał mi niesamowicie i było mi zimno .. Od kilku osób usłyszałam , że mam aż fioletowe usta .. E tam , nic się nie stało . ; p Trening był w miarę męczący . Jutro idziemy biegać , co znaczy , że będę zdychać ze zmęczenia pewnie . Ale w sumie to na moją korzyść .. Jestem głodna teraz , głodna się pewnie obudzę .

all day , all night xd :
-od rana do obiadu ( 15.50 ) piłam to h2o witamin shot . ( 500 ml , 100 kal )
-obiad o 15.50 , mała miseczka rosołu ( 200 kal ), 3 czekoladki ( jprdl , załamka .. dodatkowe 100 kal )i cc zero ( 1 kal )
Wypiłam 1,5 l wody . Kalorii jest mniej niż wczoraj , ale mimo to mam duże wyrzuty sumienia , bo w sumie jest ich 401 ( kal ) .

Jedna dziewczyna z mojej klasy coś chyba podejrzewa , bo nie chodzę na obiady .. dzisiaj poszłam odebrać kartę obiadową , ale oczywiście pani znowu zapomniała . Nic nie zjadłam tylko wypiłam , żeby nie było , że nic nie jem .. Wzięłam 2 łyki , odłożyłam to świństwo i poszłam . Cały czas muszę kłamać . Nikt nic nie podejrzewa na razie , więc jest ok . PS ; waga rano pokazała 48,2 . Kończę przynudzać . Trzymajcie się chudoo : **

"Drogą do szczęścia jest stawanie się kimś lepszym niż wczoraj" . } i {
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
No więc .. pewnie nikt dzisiaj nie przeczyta tego postu , ale i tak go piszę . Dzisiaj był niesamowity dzień mn. dlatego , że nie uległam . Koleżanki jadły cały dziań przy mnie moje ulubione smakołyki , kanapki , słodycze i pytały się co chwilę czy chcę , że to takie pyszne i bla bla bla . Wmówiłam im jakoś , że dostałam uczulanie na czekolade . Nie wiem jak to zrobiłam , ale uwierzyły . Rano wstałam jak na co dzień przed 6 i nie jadłam nic do godziny 17 z wyjątkiem napoju OSHEE ( takie tam h2o witamin shot ) z kofeiną . Trening o 12.30 do 14.15 . Potem na chate . Po powrocie zjadłam 2 sandwiche's czyli chleb kurcze niezdrowy , wysokokaloryczny z serem .

all day , all night xd :
- od rana do 17 , oshee + l-karnityna , kofeina , wit.B6 ( 500 ml , równe 100 kal )
-po 17 , cc zero ( 1 kal ) , 240 kal chleb ( największe zdzierstwo ) + trochę sera ( ok . 130 kal. )
Z tych tostów nie jestem zadowolona , ale w sumie 470 kal , to nie jest aż tak źle na początek .

Na necie właśnie wyczytałam że młodzież żeńska 13-15 lat powinna przyjmować 2600-2800 kal. dziennie . Boże , bez przesady .. prawie 3000 ? nie wyobrażam sobie tego . Toczyłabym się chyba po chodniku chociaż i tak się już toczę . Moje GG jest podane , więc każda chudzina potrzebująca wsparcia może do mnie pisać . Po to jesteśmy żeby sobie pomagać , prawda ? : ) Jutro dokładnie podam swoją wagę .. zobaczymy co z tego jest .. A więc : trzymajcie się chudo . ; **

"Żeby byc wolny, musisz być silny". ! < 33
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›